Najważniejsze to przeżyć
Witajcie😊
Recenzja
Najważniejsze to przeżyć Ałbena Grabowska
Wydawnictwo Rebis
Premiera 5.09.2023r.
Zarówno podczas wojny jak i w trakcie choroby słowa, które słyszymy najczęściej, brzmią: "Najważniejsze to przeżyć". Przecież masz dla kogo żyć, jest ktoś, komu na tobie zależy. Nie możesz opuścić tego świata, zostawiając swoich bliskich. Jak to łatwo powiedzieć. Przecież są sytuacje, na które w ogóle nie mamy wpływu. I z wojną i z ciężką chorobą jest podobnie. Albo uda się przeżyć, albo nie. Tak naprawdę nie my o tym decydujemy.
"Bo ludziom nie wystarczyło, że przeżyli, musieli jeszcze nadać temu przeżyciu jakiś sens."
Koniec wojny oznacza nowy początek. Jak w zrujnowanej Warszawie odnajdą się ludzie, którzy przeżyli i wrócili? Rodzina Pataczków wojnę przeczekała na wsi, teraz wrócili do Warszawy, do swojej kamienicy. Powinni się cieszyć, przecież przeżyli i mają jako taki dom nad głową. Przed wojną mieszkanie odzwierciedlało ich status, teraz mieszkają w ruderze.
"Żyjemy. To jest najważniejsze. Mamy, gdzie mieszkać i nie umieramy z głodu".
Tadeusz głowa rodziny jest lekarzem i szybko znajduję pracę w szpitalu. Irena przed wojną była nauczycielką, teraz próbuje swoich sił jako dziennikarka, pisze, o tych, którzy ocaleli. Starsza z córek Teresa pomaga odgruzowywać Politechnikę, to z nią wiąże duże nadzieje. Młodsza Mirka jest pełna życia i energii. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Dziewczyny odnawiają kontakty ze znajomymi sprzed wojny. Ich rodzice zatraceni w pracy powoli zaczynają się od siebie oddalać. Dom i rodzina zostają zepchnięte na drugi plan.
Pani Ałbena Grabowska w swojej powieści przybliżyła nam obraz powojennej Warszawy. Wszechobecny gruz, a pod nim ciała i dobytek nie jednego mieszkańca. Ten obraz szokuje nas, którzy siedzimy w ciepłych mieszkaniach i nie musimy się martwić ani o jedzenie, ani o opał. Autorka w sposób bardzo obrazowy pokazała ulice Warszawy. Czytając, miałam wrażenie jakbym tam była i oczami wyobraźni widziałam zgliszcza.
Ci, którzy przeżyli wojnę, z jednej strony czują radość i szczęście, a z drugiej wstyd, bo uciekli, bo im się udało. Nie wszyscy mieli taką możliwość. Ginęli w powstaniu, w bombardowaniach, w obozach. Ludzie próbują przystosować się do nowej sytuacji, wyczekują lepszych czasów, które nadejdą dopiero gdy znikną gruzy. Strzegą tego, co udało im się uratować, próbują odzyskać to, co im zabrano. Honor i godność, bo pieniędzy odzyskać się nie da. Własnymi rękami naprawiają swoje mieszkania i wynajmują pokoje, aby zarobić parę groszy. Ciężko wlewać w serca ludzi nową nadzieję, a przy tym ignorować tragedię, jaka ich spotkała.
"Dziś wiem, życie cudem jest
Co chcę, mogę z niego mieć.
Jak dźwięk słyszę jego głos
Co dzień pragnę bardziej go. " De Su -Życie cudem jest
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
Komentarze
Prześlij komentarz