Zabójcza nadzieja
Witajcie😊
Recenzja
Zabójcza nadzieja - Marta Guzowska
Wydawnictwo Wielka Litera
Cykl: Trzy cnoty ( tom 2 )
Premiera 15.05.2024r.
Tryptyk jedno słowo, wiele znaczeń. W 2022 roku w moje ręce trafiła książka "Zła miłość" Marty Guzowskiej. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to napis na okładce Tryptyk kryminalny. Pierwszy raz spotkałam się z takim określeniem. Trochę poszperałam i wiedziałam, że na tej jednej książce historia się nie skończy. "Trzy cnoty" tak zatytułowała swój tryptyk Marta Guzowska. Pamiętam, że zakończenie pierwszej części wprawiło mnie w osłupienie. Autorka długo kazała czekać na ciąg dalszy.
"Jesteśmy przerażająco naiwni, jeśli chodzi o styl naszych bliskich".
Prywatna detektywka Franka rok temu pochowała męża, samotnie wychowuje córkę i mieszka u ojca. Ze względu na problemy finansowe musiała schować swoją dumę i wrócić do tego małego i nudnego miasteczka, z którego kiedyś tak chętnie uciekła. Żona byłego komendanta policji w Brwinowie chce, żeby Franka zajęła się sprawą jego rzekomego samobójstwa. Kobieta nie wierzy w samobójstwo męża i próbuje przekonać Frankę, że jej mąż też został zamordowany. Detektywka z początku dość sceptycznie podchodzi do tej sprawy, wcześniej nie zajmowała się morderstwami i wypadkami, a raczej zdradami małżeńskimi. Ale wizja zarobienia niezłych pieniędzy przemawia na jej korzyść. Giną kolejne osoby, a życie Franki i jej rodziny jest zagrożone. Śledztwo, którego się podejmuje, doprowadza ją do afery sprzed dwudziestu lat. Teraz okazuje się, że po kolei giną w tajemniczych okolicznościach osoby, które były w jakiś sposób związane z tymi wydarzeniami. Wszystkie popełniają samobójstwo przez powieszenie. Przypadek czy może mieszkańców Brwinowa opanował Efekt Wertera? Przy okazji odkrycia sekretów miasteczka Franka odkrywa również tajemnice swojego męża i teraz robi się dopiero ciekawie...
"Podobno jest przysłowie, które mówi, że nie potrzebujemy wrogów, sami sobie w zupełności wystarczamy. Sami ściągamy na siebie kłopoty. Gdybyśmy tylko potrafili tego nie robić..."
Pierwszą częścią tryptyku byłam zachwycona, a jeżeli chodzi o drugą, to autorka przeszła samą siebie. Dynamiczna akcja, kapitalnie wykreowani bohaterowi, interesująca fabuła i do tego małomiasteczkowa mentalność. Wszystko świetnie zagrało. Tym razem autorka znowu postawiła na zakończenie, które tylko podsyca ciekawość, co będzie dalej i kiedy.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera.
Komentarze
Prześlij komentarz