Samotnia
Witajcie😊
Recenzja premierowa
Samotnia - Anna Olszewska
Premiera 9.10.2024r.
Wydawnictwo Zwierciadło
Cykl: Zbrodnie czorsztyńskie ( tom 2 )
Czytając "Osadę" Pani Anny Olszewskiej nawet nie wiedziałam, że to początek cyklu o zbrodniach czorsztyńskich. Dzisiaj swoją premierę ma druga część "Samotnia". Każda z tych książek to odrębna historia, ale jak to bywa z seriami, są ze sobą powiązane i wypada czytać je po kolei. W tej części autorka nawiązuje do poprzedniej. Sporo bohaterów z pierwszej części przewija się również w drugiej. Ogromnym ułatwieniem podczas czytania jest spis bohaterów na początku książki.
"Czasami to w człowieku rośnie najgorsza bestia. Żaden Lucyfer czy utopiec nie wyrządzi takich krzywd jak człowiek".
Ze schroniska Orlica znikają nastolatkowie, wychowankowie domu dziecka. Policja dość sceptycznie podchodzi do tej sprawy. Według nich młodzież zwyczajnie uciekła i na pewno za jakiś czas im się znudzi i wrócą. Okazuje się, że opiekunka Marta Błońska nie mówi policji całej prawdy, a dom dziecka skrywa pewną tajemnicę. Przy okazji sprawy zaginięcia nastolatków ożywa legenda o pustelniku Wincentym, który mieszkał w pustelni u podnóża Zamkowej Góry i krążyły o nim dziwne historie. Później zniknął w tajemniczych okolicznościach i nikt nigdy więcej o nim nie słyszał. Jak wiadomo, w każdej legendzie kryje się ziarno prawdy. Igor Schutt znajduje okaleczonego mężczyznę i coś, co przypomina mu o przeszłości. Komu tym razem uda się rozwikłać kryminalną zagadkę Igorowi czy może policji? A, co jeżeli okaże się, że ta sprawa to tylko wierzchołek góry lodowej?
"WYZNAJ SWOJE GRZECHY"
Pani Anna Olszewska pisze o swoich ukochanych Pieninach, to właśnie tutaj umiejscowiła akcje swojej serii o zbrodniach czorsztyńskich. Na kartach najnowszej powieści postanowiła ożywić zasłyszane legendy. Nawiązując do przeszłości, tworzy historię, od której nie sposób się oderwać. Nie ma zbrodni doskonałej. Prędzej czy później każdy winny poniesie karę. Po przeczytaniu tej książki nasuwa się pewna refleksja. Czy dzieci powinny ponosić karę za grzechy rodziców? Kto tak naprawdę ma prawo wymierzać sprawiedliwość i karać? Czy los dziecka został przesądzony w momencie, gdy jego rodzic dopuścił się czegoś złego?
Komentarze
Prześlij komentarz