Kiedy wierzyliśmy w syreny
Witajcie😊
Recenzja
Kiedy wierzyliśmy w syreny - Barbara O'Neal
Premiera 12.04.2023r.
Wydawnictwo Muza
Jak często wspominacie Wasze dzieciństwo? Było beztroskie, wypełnione szalonymi zabawami z rodzeństwem czy może jesteście jedynakami? Rodzeństwo są momenty, w których mamy ochotę udusić brata czy siostrę, ale z drugiej strony nie wyobrażamy sobie życia bez nich. W chwilach kryzysowych jesteśmy w stanie wskoczyć za nimi w ogień. Z wiekiem te rodzinne więzi się trochę rozluźniają, ponieważ jak to w życiu bywa, ludzie rozjeżdżają się po świecie. Co nie zmienia faktu, że nie warto pielęgnować tych stosunków, ponieważ po śmierci rodziców tylko rodzeństwo nam zostanie.
"Większości z nas udaje się pozostać na tej planecie, w naszych ciałach, przez siedemdziesiąt lub osiemdziesiąt lat, wszyscy po drodze gromadzimy blizny, każda z nich ma swoją historię".
Kit pracuje na izbie przyjęć w szpitalu w Santa Cruz. W telewizji natrafia na relację na żywo z pożaru klubu w Nowej Zelandii, na zdjęciach zauważa kobietę łudząco podobną do jej zmarłej tragicznie przed piętnastu laty siostry Josie. W pierwszym momencie nie dowierza, ale tak się składa, że jej matka oglądała ten sam program i również twierdzi, że na nagraniu widziała Josie. Prosi Kit, aby wyruszyła w podróż i odszukała swoją siostrę. Kit ma szansę na urlop i podróż do wydarzeń z przeszłości. Dwie siostry różne niczym ogień i woda w dzieciństwie miały tak naprawdę tylko siebie. Dla rodziców liczyła się praca i libacje. Josie w dzieciństwie była dla Kit nie tylko siostrą, ale również przyjaciółką i bratnią duszą. Na początku spędzały ze sobą każdy wolny czas. Z wiekiem zaczęły się od siebie oddalać. Każda z nich miała inny pomysł na życie. Pytanie czy udało im się go zrealizować? Czy teraz jeżeli się odnajdą, będą umiały jednogłośnie stwierdzić, że są szczęśliwe? Kit przez lata stworzyła chłodną, ale uprzejmą powłokę, przez którą jej prawdziwe ja nie może się przebić. Jest zdystansowana i trudno dostępna. Jak będzie wyglądało spotkanie sióstr po latach? Czego o sobie nawzajem się dowiedzą?
"Kiedy wierzyliśmy w syreny" to podróż sentymentalna do czasów dzieciństwa, które wcale nie było takie beztroskie. Brak zainteresowania dziećmi ze strony rodziców doprowadził do nieszczęścia. Czas poświęcony dzieciom jest bezcenny i żadne zabawki i błyskotki nie są w stanie go zastąpić. W rodzinie Josie i Kit tego zabrakło, przez co dziewczyny zapłaciły wysoką cenę. Zanim zasiądziecie do tej lektury, przygotujcie sobie chusteczki.
Polecam!
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Muza.
Komentarze
Prześlij komentarz